Przez ostatnie dwa lata zrobiłam kilka wyprawek dla najmniejszych dzieci z rodziny. Kocyki, czapeczki, przytulanki..... było z tym trochę pracy ale i jednocześnie przyjemności, ponieważ robiłam je z myślą o nowych członkach rodziny.
Jako pierwszy powstał szydełkowy komplet koalo-kocyk i grzechotka. Robiłam je w czasie, gdy przyszła mama nie znała jeszcze płci dziecka, dlatego zdecydowałam się wykorzystać włóczki w odcieniach bieli, czarnego i szarości. Był tego jeszcze jeden powód. Podobno tuż po urodzeniu dzieci nie widzą świata w pełnej gamie barw - maluch do 1 miesiąca życia widzi głównie kontrasty czerni i bieli.
Takich mini kocyków-przytulanek zrobiłam wcześniej całkiem sporo (tutorial znajdziecie nawet na moim kanale na youtube).
Również instrukcję wykonania grzechotki znajdziesz na moim kanale.
Grzechotkę i kocyk wykonałam z włóczki YarnArt Yeans oraz Alizze Cotton Gold.
Gdy już się okazało, że będzie dziewczynka, zabrałam się za pracę nad różowym kompletem: kocem, czapeczką i maskotką. Tak jak widać na pierwszym zdjęciu, pracę nad kocę zaczęłam w wyjątkowo pięknych okolicznościach pienińskiej przyrody :)
Koc i czapeczkę wydziergałam na drutach z włóczki bardzo przyjemnej dla dziecka jak i dla mamy (nadaje się do prania w pralce) - Drops Merino Extra Fine. Jej skład to 100% wełny Merino.
Króliczka zrobiłam szydełkiem.
Czapeczkę zrobiłam korzystając z filmu LaPanda.
Podobny komplet czyli koc, czapeczkę i (tym razem) grzechotkę zrobiłam również dla małego Kubusia - kolejnego członka rodziny :)
A teraz przygotujcie się na sporą ilość zdjęć - głównie tych wstawianych w relacjach lub wysłanych do mnie przez rodziców - tak mi się podobają, że nie umiałam się ograniczyć do kilku :)

Z informacji od rodziców dzieci wiem, że koce sprawdziły się bardzo dobrze i są używane do dziś.











Super te Twoje dziergadełka.........ważne ,że cieszą rodziców i Dzieciaki, śeietne pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń