wtorek, 16 lipca 2019

Miś co klapnięte uszko ma :)

bajka prl dzieciństwo rękodzieło

Oto kolejny, po Reksiu, bohater mojego dzieciństwa. Uwielbiałam tego misia z klapniętym uszkiem. 

Nie mogłam znaleźć odpowiadającego mi wzoru na jego wykonanie, dlatego postawiłam przed sobą wyzwanie stworzenia go bez wzoru, na podstawie własnych wyobrażeń, intuicji i nabytych do tej pory umiejętności.
bajka prl dzieciństwo rękodzieło

Miś wykonany jest szydełkiem nr 4,00 z włóczki Himalaya Dolphin Baby. Ma około 35 cm wzrostu. Wykorzystałam jeden motek włóczki brązowej i po trochę włóczek białej, niebieskiej i żółtej. Nos powstał z włóczki YarnArt Jeans.
O dziwo jestem zadowolona z efektu swojej pracy, a to nie zdarza się często. 
Wartość dodaną stanowił powrót do wspomnień z dzieciństwa, które nawiedzały mnie podczas szydełkowania :)

9 komentarzy:

  1. Przeuroczy misiaczek co klapnięte uszko ma:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Misio jest super.
    Mam do Pani pytanie dt. parasolek - widziałam je na blogu są urocze; czy po wypraniu suszy Pani, czy wilgotne naciąga na stelaż.Czy robi Pani jakieś zapięcia?

    OdpowiedzUsuń
  3. Parasolkę robiłam jedną, na prezent dla pary młodej do sesji zdjęciowej. Nie prałam jej przed założeniem na stelaż, a do stelaża przymocowałam na stałe. Nie wiem, czy używana była więcej niż raz. Jeśli miałaby być prana, to tylko ręcznie, na stelażu niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki cudowny!!! Brakuje mu tylko piżamki :D. Miś uszatek i Reksio to również moi ulubieni przyjaciele z dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piżamka to była pierwsza myśl, którą z żalem porzuciłam - kratka na szydełku lub uszycie jej z materiału niestety wychodzą poza mój zakres umiejętności. Ale też Miś Uszatek najbardziej kojarzy mi się ubrany w piżamę i śpiewający: Pora na dobranoc... :)

      Usuń